Kaizen w magazynie

Firmy aby sprawdzić, czy dobrze zarządzają magazynem liczą tzw. rotację towaru, czyli wartość towaru w magazynie w stosunku do wartości sprzedaży. Kaizen w magazynie, czyli usprawnienia trzeba zacząć od tego, co da nam największy zysk.

Od czego zatem zacząć kaizen w magazynie?

Będąc w pewnej firmie, usłyszałem, że ich stany magazynowe są niewielkie -„zaledwie” 3 miesiące sprzedaży.
Początkowo myślałem, że faktycznie, nie są to duże wartości. Produkty są małe – nie zajmują dużo miejsca, nie psują się, ani nie starzeją…
Aż tu, osoba, która pokazywała mi fabrykę znalazła produkty, które leżą już na półce 13 lat!
A podobno nie są to najstarsze…
Jednocześnie czas realizacji zamówienia to od 2 do 6 tygodni, z tym że najczęściej trwa to 5 tygodni.
Pole do popisu i wdrożenia usprawnień (kaizen) w magazynie było ogromne!
Miarą, którą stosuje się firmach do wyliczenia jak duży jest magazyn, to zwykle odniesienie wartości stanu magazynu do wartości sprzedaży. Zatem, jeżeli miesięczna sprzedaż to 100x, a wartość towaru na magazynie ma 300x, mówimy wtedy, że mamy magazyn na trzy miesiące (sprzedaży).

Wydaje się, że powyższa miara jest sensowna. Nie uwzględnia jednego aspektu – czasu!

Dla tej miary to bez znaczenia, ile czasu dany towar leży w magazynie. Czy zamrożenie pieniędzy na rok, to to samo co ich zamrożenie na 13 lat!? W tej firmie produkty, które szybko rotują na magazynie spędzają bardzo mało czasu – zwykle kilka dni, a te które rotują powoli, leżą tam nawet latami!

Aby usprawnić magazyn w tamtej firmie, trzeba było zmienić sposób myślenia. Zastosowaliśmy także nową miarę efektywności magazynu.

Nowa miara – złotówko-dni.

Rozwiązaniem jest wprowadzenie miary złotówko-dni.
Liczy ona ile dni towar o danej wartości spędza na magazynie.
Przykładowo towar o wartości 200 zł spędza na magazynie 10 dni, zatem jego złotówko-dni wynoszą 2000. Towar, który ma wartość 20 zł i spędza na magazynie 100 dni, również ma wartość 2000 złotówko-dni.
Ta miara pokazuje na jak długu „zamrażamy” kapitał obrotowy firmy.

Niestety, nie byliśmy w stanie szybko policzyć „złotówko-dni” dla towarów na magazynie, ale z oszacowania wynika, że w magazynie na kilka lat „utopiono” kilkaset tysięcy zł.

Nasz kaizen w magazynie mógł się rozpocząć od zmiany mentalności

Przyczyny „zamrażania” kapitału w magazynie

Co jest przyczyną, że na magazynie było tyle towarów wyprodukowanych wiele lat temu?

Odpowiedź jest prosta: polityka firmy dotycząca „ekonomicznie opłacalnej partii”.
W firmie uważa się, że nie opłaca się produkować partii mniejszych niż 1500 – 2000 szt.
Na niektóre towary zamówienia są rzadkie i na kilka-kilkanaście sztuk. Jednak produkuje się ich te 1500 szt. co wystarcza na kilkadziesiąt lat…

Jednak, czy naprawdę ta firma musiała robić takie długie serie? Technologia wymuszała zrobienie partii wielkości ok. 130 szt, ale kto będzie przestawiał tak często maszyny? Przecież to kosztuje!

Nikt jednak nie zadał sobie pytania ile kosztuje przechowywanie latami niepotrzebnie wyprodukowanych towarów. Trzeba też doliczyć wcześniejsze zamawianie surowców.
Zamrożenie kilku tysięcy złotych na 13 lat to przecież ogromna strata w wartości pieniądza.
Jeżeli zatem w magazynie mamy towar, który kosztował nas 100 tys. zł i trzymamy go 10 lat, to sam sobie odpowiedz, czy to nie jest marnotrawstwo pieniędzy?
Tak nawiasem mówiąc firma ta ma park maszynowy, który nie pracuje cały czas i przestawienie tej maszyny tak naprawdę nie kosztuje za wiele.
Tytułowy kaizen w magazynie rozpoczęliśmy zatem od rzeczy, które nic nas nie kosztowały. Okres zwrotu nieskończenie szybki!
Szkoda, że nie może tak być za każdym razem…

Twój konsultant

Jacek

P.S. Chcesz regularnie otrzymywać wiadomości na tematy związane z efektywnością firmy? Zapisz się na newsletter!

2 Comments

  1. magazynier 17 lutego 2015 at 11:57

    Ciekawie opisany temat próby optymalizacji zapasów.
    Jak wygladała wspólpraca z kierownikiem logistyki po wykonanej analizie?
    Zazwyczaj właściciele procesu niechętnie współpracują z osobami, które chcą zmieniać zasady w ich ogródku.

    Reply
    1. Jacek Branas 17 lutego 2015 at 17:58

      Nie powiem, że było łatwo ich przekonać. Przekonało ich to, że oni sami opracowali rozwiązania.

      Reply

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *